sobota, 20 lutego 2016

Grypa

Dopadła mnie ta cholera. Kości i mięśnie bolą. Kaszel. W uszach szumi. A koty nie maja litości. Stopy w skarpetce nie chce się spod kołdry wysunąć, a one łażą po mnie by im coś dać. Do jedzenie, a później wypuścić na dwór. A dziś leje. Wszyscy domownicy jeszcze śpią, bądź udają, że śpią. no nic...jestem matką karmiącą... trza się podnieść.